Post Śr maja 21, 2014 8:30 pm

Roztargnienie wędkarza, czyli zostawione nad wodą

W zeszłym tygodniu zdarzyło mi się zostawić nad Wartą przy stadionie przezroczyste pudełko z moimi skarbami: wiróweczki Meeps, ręcznie kute mikro-wahadłówki, woblerki. :cry: . Za gapiostwo trzeba płacić. Mam taką cichą, niewielką nadzieję, że może czyta to ktoś, komu sumienie mówi, że warto by znaleźć właściciela.Jakby co, to na priva. Między innymi te blaszki:
Załączniki
zmn.jpg
zmn.jpg (424.45 KiB) Przeglądane 997 razy